{"id":128,"date":"2026-04-17T15:45:18","date_gmt":"2026-04-17T15:45:18","guid":{"rendered":"https:\/\/kaminski.re\/?p=128"},"modified":"2026-04-17T15:45:18","modified_gmt":"2026-04-17T15:45:18","slug":"adam-danek-jej-twarze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/2026\/04\/17\/adam-danek-jej-twarze\/","title":{"rendered":"Adam Danek: Jej twarz(e)"},"content":{"rendered":"\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"486\" height=\"640\" src=\"https:\/\/kaminski.re\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/Matka_Boska_Chorzelowska.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-129\" srcset=\"https:\/\/kaminski.re\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/Matka_Boska_Chorzelowska.jpg 486w, https:\/\/kaminski.re\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/Matka_Boska_Chorzelowska-228x300.jpg 228w, https:\/\/kaminski.re\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/Matka_Boska_Chorzelowska-300x395.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 486px) 100vw, 486px\" \/><figcaption class=\"wp-element-caption\">Matka Bo\u017ca Chorzelowska<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Niewiele znam r\u00f3wnie dobrych obiekt\u00f3w do kontemplacji, co obrazy maryjne. I mo\u017ce to kogo\u015b zaskoczy: im \u201ebrzydsze\u201d (dla oka profana), im starsze, im surowsz\u0105 technik\u0105 malarsk\u0105 wykonane, tym lepiej. Tym wi\u0119ksza ich g\u0142\u0119bia i si\u0142a wyrazu. Dobrym przyk\u0142adem jest obraz Matki Bo\u017cej Kalwaryjskiej z Kalwarii Pac\u0142awskiej. Jeszcze lepszym, bo skrajniejszym, obraz Maryi w klasztorze cysters\u00f3w w W\u0105chocku. Podobno nie by\u0142o u nas takiego go\u015bcia, \u017ceby mu si\u0119 spodoba\u0142a \u2013 komentowa\u0142 weso\u0142o mnich, kt\u00f3ry przed laty oprowadza\u0142 mnie i moich towarzyszy po opactwie, \u0142ysy i gruby jak beczka, niczym \u015bw. Tomasz z Akwinu na swoich portretach. Je\u015bli powiedzia\u0142 prawd\u0119, to ja by\u0142em pierwszy.<\/p>\n\n\n\n<p>Zupe\u0142nie natomiast nie przemawiaj\u0105 do mnie typowe dla ery nowoczesnej przedstawienia, upowszechnione masowo za pomoc\u0105 tanich oleodruk\u00f3w, cukierkowe i wyszminkowane, kt\u00f3rych znany przyk\u0142ad stanowi figura z Fatimy. Na si\u0142\u0119 robi\u0105 z Matki Boga przyziemnie pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0119 w najpospolitszym, najbardziej banalnym wydaniu. Redukowanie zaznaczonych na wizerunkach przymiot\u00f3w Maryi do lalkowatej urody sieje w sercach wiernych zapomnienie, \u017ce Jej obrazy nie s\u0105 portretami, czyli czym\u015b wykonanym na pami\u0105tk\u0119, lecz&nbsp;<em>symbolami<\/em>. Symbol w znaczeniu religijnym to widzialna reprezentacja rzeczywisto\u015bci wy\u017cszej, przekraczaj\u0105cej zar\u00f3wno sam znak, jak i w og\u00f3le nasz \u015bwiat. Czasem jednak wy\u017csza rzeczywisto\u015b\u0107 dokonuje eksterioryzacji i uobecnia si\u0119 w rzeczywisto\u015bci ziemskiej. Wtedy to obraz Naj\u015bwi\u0119tszej Panienki staje si\u0119 \u201e\u0142askami s\u0142yn\u0105cy\u201d albo, jak m\u00f3wi\u0105 potocznie ludzie, \u201ecudowny\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wiem, w jakim stopniu Polska, ten niegdy\u015b kraj Maryi, nadal jeszcze nim jest. Wizerunki maryjne wci\u0105\u017c spotyka si\u0119 do\u015b\u0107 cz\u0119sto, wisz\u0105 sobie dla ozdoby na r\u00f3\u017cnych \u015bcianach, ale jak cz\u0119sto staramy si\u0119 je odczyta\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Na starych obrazach niejednokrotnie uderza smuk\u0142o\u015b\u0107 i krucho\u015b\u0107 r\u0105k Bogarodzicy. Niekiedy s\u0105 wprost eteryczne (na co, my\u015bl\u0105c o Matce Boskiej Ostrobramskiej, w jednym ze swoich opowiada\u0144 zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 Stefan Grabi\u0144ski, autor powie\u015bci grozy nazywany polskim Edgarem Allanem Poe). Nic nie r\u00f3wna si\u0119 delikatno\u015bci, z jak\u0105 dotykaj\u0105 serc i poruszaj\u0105 w duszach najbardziej utajone struny. Ale na najmniejszy gest tych drobnych d\u0142oni kl\u0119kaj\u0105 armie anio\u0142\u00f3w.&nbsp;<em>Ipsa conteret<\/em>. Na niekt\u00f3rych wizerunkach w r\u0119kach Maryi spoczywa ber\u0142o, ale takie atrybuty wcale nie s\u0105 konieczne, by podkre\u015bli\u0107 ich w\u0142adczo\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142ow\u0119 Kr\u00f3lowej zdobi korona. I zn\u00f3w \u2013 nie przepadam za tymi doklejanymi p\u00f3\u017aniej koronami czy diademami ze szlachetnych metali i kamieni, kt\u00f3re zbyt mocno kojarz\u0105 si\u0119 z ziemskim blichtrem. Namalowana na obrazie korona to znak ducha, jego wolno\u015bci i supremacji. To dlatego w traktatach alchemicznych postacie-symbole na ilustracjach przedstawiaj\u0105cych etapy&nbsp;<em>opus alchemicum&nbsp;<\/em>nosz\u0105 korony&nbsp;<strong>(1)<\/strong>. W kulturze poga\u0144skiej kobieta cz\u0119sto uosabia\u0142a pierwiastek cielesny \u2013 materi\u0119 lub wody pierwotne \u2013 przeciwstawny uduchowionemu pierwiastkowi m\u0119skiemu. Motyw ten powraca\u0142 nieraz w kulturze nowoczesnej, jak w mrocznych teorematach filozofii Ottona Weiningera czy Jean-Paula Sartre\u2019a albo w r\u00f3wnie mrocznym malarstwie Edvarda Muncha. W chrze\u015bcija\u0144stwie, a zw\u0142aszcza w jego najbardziej maryjnej ga\u0142\u0119zi, jak\u0105 jest katolicyzm&nbsp;<strong>(2)<\/strong>, odrzucono ten przes\u0105d: Maryja uosabia doskona\u0142o\u015b\u0107 ducha, za\u015b jej wniebowzi\u0119cie, a potem ukoronowanie na kr\u00f3low\u0105 nieba i ziemi to ostateczny triumf zasady duchowej nad cia\u0142em, grzechem i \u201etym \u015bwiatem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Stare obrazy Matki Bo\u017cej mog\u0105 r\u00f3\u017cni\u0107 si\u0119 wieloma szczeg\u00f3\u0142ami, ale jeden zawsze jest na nich podobny \u2013 Jej przepa\u015bciste oczy. Ciemne sw\u0105 g\u0142\u0119boko\u015bci\u0105 i jednocze\u015bnie roz\u015bwietlone od wewn\u0105trz, jak nocne niebo.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie pr\u00f3bujcie Jej zamyka\u0107 w naszych ludzkich wyobra\u017ceniach o pi\u0119knie. Nie b\u0105d\u017acie g\u0142upcami. Ci, kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 mieli szcz\u0119\u015bcie, przekonaj\u0105 si\u0119, jak naprawd\u0119 wygl\u0105da.<\/p>\n\n\n\n<p>Adam Danek, 3 pa\u017adziernika 2017<\/p>\n\n\n\n<p><strong>1.&nbsp;<\/strong>Zastanawiaj\u0105ce, jak bliskie terminologii i symbolice alchemicznej s\u0105 niekt\u00f3re tradycyjne tytu\u0142y Matki Bo\u017cej:&nbsp;<em>Domus aurea<\/em>,&nbsp;<em>Rosa mystica<\/em>. Sama posta\u0107 Naj\u015bwi\u0119tszej Panienki r\u00f3wnie\u017c odgrywa\u0142a w alchemii wa\u017cn\u0105 rol\u0119. Bia\u0142\u0105 tynktur\u0119 \u2013 jedno z najwa\u017cniejszych poj\u0119\u0107 alchemicznych \u2013 przedstawiano jako mleko Maryi. Operacj\u0119 pojenia bia\u0142\u0105 tynktur\u0105 kamienia filozoficznego obrazowano natomiast jako karmienie Dzieci\u0105tka przez Madonn\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>2.&nbsp;<\/strong>Ze wzgl\u0119du na dogmaty o Niepokalanym Pocz\u0119ciu (og\u0142oszony w 1854 r.) i o Wniebowzi\u0119ciu NMP (og\u0142oszony w 1950 r.), kt\u00f3rych nie uznaj\u0105 od\u0142\u0105czone Ko\u015bcio\u0142y wschodnie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niewiele znam r\u00f3wnie dobrych obiekt\u00f3w do kontemplacji, co obrazy maryjne. I mo\u017ce to kogo\u015b zaskoczy: im \u201ebrzydsze\u201d (dla oka profana), im starsze, im surowsz\u0105 technik\u0105 malarsk\u0105 wykonane, tym lepiej. Tym wi\u0119ksza ich g\u0142\u0119bia i si\u0142a wyrazu. Dobrym przyk\u0142adem jest obraz Matki Bo\u017cej Kalwaryjskiej z Kalwarii Pac\u0142awskiej. Jeszcze lepszym, bo skrajniejszym, obraz Maryi w klasztorze cysters\u00f3w&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":["post-128","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-danek"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/128","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=128"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/128\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":130,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/128\/revisions\/130"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=128"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=128"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=128"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}