{"id":209,"date":"2026-04-17T16:15:50","date_gmt":"2026-04-17T16:15:50","guid":{"rendered":"https:\/\/kaminski.re\/?p=209"},"modified":"2026-04-17T16:15:50","modified_gmt":"2026-04-17T16:15:50","slug":"adam-danek-wychowanie-do-zycia-w-panstwie-wstep-do-podrecznika","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/2026\/04\/17\/adam-danek-wychowanie-do-zycia-w-panstwie-wstep-do-podrecznika\/","title":{"rendered":"Adam Danek: Wychowanie do \u017cycia w pa\u0144stwie \u2013 wst\u0119p do podr\u0119cznika"},"content":{"rendered":"\n<p><em>\u017br\u0105 si\u0119 wzajemnie pe\u0142zaj\u0105ce kraby.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;<\/em>Tadeusz Mici\u0144ski<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"667\" height=\"443\" src=\"https:\/\/kaminski.re\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/Cezar.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-210\" srcset=\"https:\/\/kaminski.re\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/Cezar.jpg 667w, https:\/\/kaminski.re\/wp-content\/uploads\/2026\/04\/Cezar-300x199.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 667px) 100vw, 667px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Nad naszym krajem wstaje kolejny dzie\u0144. Otwiera setki nowych mo\u017cliwo\u015bci, stawia nas przed nowymi szansami, dostarcza wyzwa\u0144 i inspiracji. Niestety, perspektywy, kt\u00f3re ze sob\u0105 niesie nie napawaj\u0105 pogod\u0105 ducha ani ch\u0119ci\u0105 dzia\u0142ania.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 naszych rodak\u00f3w sw\u0105 wiedz\u0119 o istotnych wydarzeniach i procesach zachodz\u0105cych w \u017cyciu kulturalnym, spo\u0142ecznym oraz politycznym \u2013 na czele z wiedz\u0105 o tym, co wypada uwa\u017ca\u0107 za istotne wydarzenia i procesy na tych p\u0142aszczyznach \u2013 czerpie z podstawowego narz\u0119dzia dobrze poinformowanego obywatela, czyli z telewizora (na kt\u00f3rym te\u017c najcz\u0119\u015bciej lista ich \u017ar\u00f3de\u0142 wiedzy si\u0119 ko\u0144czy). W ogl\u0105danej z nabo\u017cno\u015bci\u0105 telewizji mog\u0105 za\u015b, jak co dzie\u0144, \u015bledzi\u0107 \u2013 kto by spami\u0119ta\u0142, kt\u00f3ry to ju\u017c raz \u2013 ceremonialn\u0105 k\u0142\u00f3tni\u0119 polityk\u00f3w rz\u0105dowej koalicji z politykami opozycji. Na jaki temat? Wszystko jedno, spektakl ma zestandaryzowan\u0105 formu\u0142\u0119. Oddelegowany do studia przedstawiciel strony rz\u0105dowej bez wzgl\u0119du na przedmiot sporu (pozornego \u2013 patrz dalej) b\u0119dzie du\u017co gard\u0142owa\u0142 ze stanowcz\u0105 min\u0105 na twarzy, tak, aby widz wyni\u00f3s\u0142 z jego wypowiedzi przekonanie o g\u0142\u0119bokim poczuciu misji i ideowym zaanga\u017cowaniu rz\u0105dz\u0105cych \u2013 sprzeczne z szeroko rozpowszechnionymi oskar\u017ceniami o bezideowo\u015b\u0107 i interesowno\u015b\u0107 podnoszonymi pod ich adresem. Oczywi\u015bcie swojej roli w przedstawieniu nie zaniedba r\u00f3wnie\u017c odegra\u0107 dy\u017curny przedstawiciel strony opozycyjnej. Obejmuje ona mieszanie rz\u0105dz\u0105cego obozu z b\u0142otem za wszystkie jego pomys\u0142y i decyzje \u2013 z zasady, tzn. bez wzgl\u0119du na ich przedmiot i tre\u015b\u0107 merytoryczn\u0105 (najwyra\u017aniej opozycjonist\u0119 rozsierdza sam fakt, \u017ce to partia tego drugiego a nie jego w\u0142asna sprawuje aktualnie rz\u0105dy) \u2013 oraz oskar\u017canie go o wszelkie z\u0142o tego \u015bwiata za pomoc\u0105 paru wy\u015bwiechtanych, powtarzanych w k\u00f3\u0142ko bana\u0142\u00f3w, np. pos\u0105dzanie go o \u201etotalitaryzm\u201d. (Kolor polityczny oskar\u017conego nie ma znaczenia: dy\u017curny \u201etotalista\u201d do obszczekiwania zmienia si\u0119 po ka\u017cdych wyborach \u2013 \u015bwi\u0119cie demokracji.). W ten spos\u00f3b usprawiedliwia w oczach widowni demonstracyjne awanturnictwo swoich koleg\u00f3w, utrwalaj\u0105c w niej obraz ich troski o dobro publiczne oraz m\u0119stwa w walce z demonicznie z\u0142ym rz\u0105dem. Trzeci aktor w telewizyjnej farsie, obecny w studiu prezenter, umiej\u0119tnie podsyca animozje i podkr\u0119ca temperatur\u0119 pysk\u00f3wki (zosta\u0142 do tego przeszkolony): w miar\u0119, jak pada coraz wi\u0119cej obelg, absurdalnych pom\u00f3wie\u0144 czy chamskich wycieczek osobistych, wzrasta ogl\u0105dalno\u015b\u0107, a wraz z ni\u0105 zyski jego stacji. A ogl\u0105dalno\u015b\u0107 ro\u015bnie, bo wi\u0119kszo\u015b\u0107 tak zwanych \u201eludzi\u201d (s\u0142owo przez demokrat\u00f3w wymawiane ze szczeg\u00f3ln\u0105 emfaz\u0105) \u2013 tych z demokratycznych frazes\u00f3w rozpoczynaj\u0105cych si\u0119 od \u201eLudzie s\u0105 przekonani, \u017ce\u2026\u201d, \u201eLudzie domagaj\u0105 si\u0119\u2026\u201d albo \u201eLudzie nie pozwol\u0105, \u017ceby\u2026\u201d \u2013 od \u017cycia politycznego oczekuje ostatnio g\u0142\u00f3wnie rozrywki. Gdyby nawet pomi\u0119dzy tokuj\u0105cymi parlamentarzystami istnia\u0142 rzeczywisty sp\u00f3r o sprawy publiczne, ogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u201eludzi\u201d nie posiada na temat tych spraw wiedzy dostatecznej, by wyrobi\u0107 sobie o nich pogl\u0105d. W ko\u0144cu czerpie j\u0105 przede wszystkim z telewizji \u2013 gdzie gospodarz programu z powag\u0105 zadaje pytanie, czy urz\u0119duj\u0105cy premier to nowy Hitler, po czym oddaje g\u0142os reprezentantom przeciwstawnych rzekomo opcji, z kt\u00f3rych jeden broni tezy, \u017ce tak, a drugi, \u017ce nie (przyk\u0142ad zaczerpni\u0119ty z rzeczywisto\u015bci, s\u0142owo). Tak oto dobrze poinformowany obywatel poznaje rzeczywisto\u015b\u0107 polityczn\u0105, kt\u00f3r\u0105 podobno, jak g\u0142osi demokratyczna ideologia, wsp\u00f3\u0142tworzy.<\/p>\n\n\n\n<p>W rzeczywisto\u015bci dyskusje w tak zwanej szumnie debacie publicznej (w samym tym poj\u0119ciu kryje si\u0119 demokratyczna wiara, i\u017c za\u0142atwianiu spraw publicznych musi koniecznie towarzyszy\u0107 mo\u017cliwie jak najwi\u0119cej gadania) stanowi\u0105 cyrk odstawiany dla zabawienia lub podniecenia gawiedzi. Nieraz ju\u017c wychodzi\u0142o na jaw, \u017ce kiedy kamery i mikrofony pracuj\u0105, gadaj\u0105ce g\u0142owy warcz\u0105 na siebie i nie daj\u0105 sobie nawzajem doj\u015b\u0107 do s\u0142owa, ale gdy tylko znajd\u0105 si\u0119 poza wizj\u0105, m\u00f3wi\u0105 sobie po imieniu, a nie \u201epanie po\u015ble\u201d, poklepuj\u0105 si\u0119 po ramieniu, po czym id\u0105 razem na kaw\u0119 (czy raczej na w\u00f3dk\u0119). Skoro wi\u0119c naprawd\u0119 \u017cyj\u0105 w komitywie, odgrywanie jarmarcznych k\u0142\u00f3tni odczuwaj\u0105 zapewne jako uci\u0105\u017cliwe i przykre. Nic podobnego! Dygnitarze poszczeg\u00f3lnych partii rywalizuj\u0105 mi\u0119dzy sob\u0105 o jak najcz\u0119stsz\u0105 obecno\u015b\u0107 w mediach. Z prostego powodu: by m\u00f3c liczy\u0107 na sto\u0142ek w parlamencie w nast\u0119pnej kadencji, musz\u0105 dba\u0107 o popularno\u015b\u0107, t\u0119 za\u015b gwarantuje nie merytoryczna praca w nieznanej nikomu podkomisji czy pisanie analiz czytanych wy\u0142\u0105cznie przez niewielu, lecz w\u0142a\u015bnie cz\u0119ste wyst\u0119py na ekranie telewizora. Politycy s\u0105 uzale\u017cnieni od medi\u00f3w i nie lubi\u0105 popada\u0107 w ich nie\u0142ask\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Pozorno\u015b\u0107 demokratycznych spor\u00f3w nie ogranicza si\u0119 do personalnych relacji mi\u0119dzy politykami. Dotyczy przede wszystkim uk\u0142ad\u00f3w pomi\u0119dzy g\u0142\u00f3wnymi aktorami sceny politycznej w demokracji, tzn. partiami. Ich przyw\u00f3dcy nierzadko zapowiadaj\u0105 w bu\u0144czucznych s\u0142owach bli\u017cej nieokre\u015blon\u0105 rozpraw\u0119 (\u201erozliczenie\u201d) ze swymi konkurentami zaraz po spodziewanym doj\u015bciu do w\u0142adzy, jednak nigdy do niej nie przyst\u0119puj\u0105. Taka sytuacja to nie przypadek \u2013 powtarza si\u0119 regularnie. Jak twierdz\u0105 politolodzy, normalne zjawisko we wsp\u00f3\u0142czesnych demokracjach stanowi tzw. kartel. Tworzy go kilka najwa\u017cniejszych partii, stale obecnych w parlamencie. Inne ugrupowania i ruchy nie maj\u0105 szans na przekroczenie progu wyborczego (g\u0142\u00f3wnie z powodu braku dofinansowania z bud\u017cetu i ustawowo zagwarantowanej obecno\u015bci w pa\u0144stwowych mediach), tote\u017c kr\u0105g realnych pretendent\u00f3w do w\u0142adzy ogranicza si\u0119 do uczestnik\u00f3w kartelu (cho\u0107 wed\u0142ug oficjalnej wersji w\u0142adz\u0119 w demokracji sprawowa\u0107 mo\u017ce absolutnie ka\u017cdy). W poszczeg\u00f3lnych kadencjach parlamentu do koalicji rz\u0105dowych wchodz\u0105 tylko niekt\u00f3re z nich, pozosta\u0142e przechodz\u0105 na stanowisko opozycyjne, z kt\u00f3rego ceremonialnie zwalczaj\u0105 te pierwsze i przygotowuj\u0105 si\u0119 do zast\u0105pienia ich w nast\u0119pnej kadencji. Wszystkie jednak \u0142\u0105czy cichy pakt o zasadniczej nieagresji. My nie zrobimy wam krzywdy, kiedy jeste\u015bmy u steru, a w zamian wy odwdzi\u0119czycie si\u0119 nam tym samym \u2013 abstrahuj\u0105c od steru, w ko\u0144cu wszyscy p\u0142yniemy na tym samym \u017c\u0142obie. \u017b\u0142\u00f3b to dotacje i subwencje z bud\u017cetu przys\u0142uguj\u0105ce im na podstawie przywilej\u00f3w prawnych, kt\u00f3re partie parlamentarne same sobie nada\u0142y. Rzeczywist\u0105 rywalizacj\u0119 podejmuj\u0105 wy\u0142\u0105cznie w okresie wyborczym, kiedy staraj\u0105 si\u0119 wyszarpa\u0107 pozosta\u0142ym jak najwi\u0119kszy kawa\u0142ek bud\u017cetowego tortu, ale s\u0105 absolutnie zgodne co do tego, \u017ce mniejszy lub wi\u0119kszy kawa\u0142ek powinien przypa\u015b\u0107 ka\u017cdej z nich. Ca\u0142kowicie solidarnie wyst\u0119puj\u0105 przeciw wszelkim si\u0142om spoza uk\u0142adu pretenduj\u0105cym do udzia\u0142u w torcie. I dlatego to, co w realiach demokratycznych nosi szumn\u0105 nazw\u0119 \u201ewalki\u201d mi\u0119dzy partiami zawsze ko\u0144czy si\u0119 na s\u0142owach.<\/p>\n\n\n\n<p>Zatrzymajmy si\u0119 przez chwil\u0119 nad istot\u0105 dzia\u0142alno\u015bci partii politycznych. Termin \u201epartia\u201d wywodzi si\u0119 od \u0142aci\u0144skiego&nbsp;<em>pars<\/em>&nbsp;\u2013 \u201ecz\u0119\u015b\u0107\u201d. Klasyczna refleksja polityczna ujmowa\u0142a pa\u0144stwo jako&nbsp;<em>wsp\u00f3lnot\u0119<\/em>&nbsp;\u2013 organizm polityczny. Organizm, cho\u0107 wewn\u0119trznie zr\u00f3\u017cnicowany w budowie, stanowi jedno\u015b\u0107, sp\u00f3jn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107. Rz\u0105dzenie uznawa\u0142a my\u015bl klasyczna za sztuk\u0119 dzia\u0142ania na rzecz dobra ca\u0142ej wsp\u00f3lnoty. Rozpad organizmu na cz\u0119\u015bci oznacza jego \u015bmier\u0107. W Europie nast\u0105pi\u0142 on w toku rewolucji francuskiej (w Anglii wcze\u015bniej, podczas rewolucji i wojny domowej w XVII wieku), jednocze\u015bnie z powstaniem pierwszych partii. Wsp\u00f3lnota polityczna run\u0119\u0142a, a na jej gruzach wysz\u0142y na \u017cer polityczne gangi. Partia to zaprzeczenie jedno\u015bci, cz\u0119\u015b\u0107 d\u0105\u017c\u0105ca do podporz\u0105dkowania sobie ca\u0142ej reszty. Partie nie \u201emy\u015bl\u0105 ca\u0142o\u015bciami\u201d. Demokratyczna ideologia g\u0142osi, \u017ce \u201epartie polityczne reprezentuj\u0105 interesy poszczeg\u00f3lnych grup spo\u0142ecznych w \u017cyciu publicznym\u201d. Nawet zak\u0142adaj\u0105c szczero\u015b\u0107 intencji partii, oznacza to, \u017ce idea\u0142em demokrat\u00f3w jest pa\u0144stwo zdegradowane do roli areny walki (i zarazem \u0142upu) r\u00f3\u017cnych grup d\u0105\u017c\u0105cych do wyegzekwowania swych egoistycznie pojmowanych korzy\u015bci przeciw pozosta\u0142ym grupom, gdzie ka\u017cda z grup posiada sw\u0105 awangard\u0119 w postaci partii. O \u0142adzie politycznym czy nawet spo\u0142ecznym nie mo\u017ce tu by\u0107 mowy, tote\u017c przed zgubnym wp\u0142ywem partii na pa\u0144stwo przestrzega\u0142 w swym po\u017cegnalnym or\u0119dziu do Kongresu ju\u017c Jerzy Waszyngton, przez szereg dekad niepodwa\u017calny autorytet dla pokole\u0144 libera\u0142\u00f3w i demokrat\u00f3w, bo wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca wzorowej, pierwszej na Zachodzie &nbsp;demokratycznej republiki. (Dobry przyk\u0142ad demoliberalnego pisania historii pod k\u0105tem ideologii: w rzeczywisto\u015bci Waszyngton by\u0142 monarchist\u0105, a Stany Zjednoczone mia\u0142y u swych pocz\u0105tk\u00f3w tzw. ustr\u00f3j mieszany, \u0142\u0105cz\u0105cy pierwiastki monarchiczny, arystokratyczny i demokratyczny \u2013 kt\u00f3ry wyrodzi\u0142 si\u0119 w demokracj\u0119 dopiero w XIX wieku.). Ale w gruncie rzeczy nie ma sensu tego rozwa\u017ca\u0107, gdy\u017c partie i tak nie dbaj\u0105 o korzy\u015bci reprezentowanych pono\u0107 przez siebie grup spo\u0142ecznych, a jedynie o w\u0142asne. Zmierzaj\u0105 do jak naj\u015bci\u015blejszego splecenia si\u0119 z aparatem pa\u0144stwowym, aby maksymalnie wyzyska\u0107 przywileje p\u0142yn\u0105ce ze sprawowania w\u0142adzy. Prowadzi to do tego, co Hans Kelsen ochrzci\u0142 \u201epa\u0144stwem partyjnym\u201d: utrwalenia stanu, w kt\u00f3rym partie maj\u0105 wy\u0142\u0105czno\u015b\u0107 na wy\u0142anianie sk\u0142adu rz\u0105du, a wszystkie wy\u017csze stanowiska pa\u0144stwowe obsadzane s\u0105 jedynie przez ich cz\u0142onk\u00f3w lub osoby przez nie wskazane. Nic dziwnego, \u017ce partie s\u0105 gotowe zrobi\u0107 wiele, aby zdoby\u0107 lub utrzyma\u0107 przynale\u017cno\u015b\u0107 do kartelu, a ich dzia\u0142acze \u2013 by zapewni\u0107 sobie miejsce w parlamencie. Wybory to jedyny moment, kiedy partie kartelu, normalnie tworz\u0105ce kooperatyw\u0119, przyst\u0119puj\u0105 do wsp\u00f3\u0142zawodnictwa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiecz\u00f3r wyborczy\u201d! Wielka orgia demokracji! Migaj\u0105ce, utrzymane w komiksowej stylistyce s\u0142upki z upragnionym \u201epoparciem\u201d; podawane co godzin\u0119, albo i cz\u0119\u015bciej, \u201eprzybli\u017cone liczby g\u0142os\u00f3w\u201d; dziennikarze podgrzewaj\u0105cy atmosfer\u0119 na spos\u00f3b komentator\u00f3w sportowych\u2026 i setki tysi\u0119cy podekscytowanych, przyklejonych do telewizor\u00f3w ludzi, daj\u0105cych si\u0119 nabra\u0107 na t\u0119 fars\u0119. Jakby tego by\u0142o ma\u0142o, demokratyczne bachanalia poprzedzaj\u0105 wyj\u0105tkowo m\u0119cz\u0105ce miesi\u0105ce, kiedy pretendenci do politycznych beneficj\u00f3w nachalnie wdzieraj\u0105 si\u0119 do naszych dom\u00f3w za po\u015brednictwem radia, telewizji, internetu, telefonu, zapychaj\u0105cych skrzynk\u0119 pocztow\u0105 krzykliwych ulotek, a na ulicach z ka\u017cdej pionowej powierzchni strasz\u0105 ich cukierkowe podobizny z nienaturalnym u\u015bmiechem i nieodzownym dzieckiem na r\u0119ku maj\u0105cym wywo\u0142a\u0107 wzruszenie. (Nawet ci \u2013 coraz liczniejsi \u2013 kt\u00f3rzy nie daj\u0105 si\u0119 porwa\u0107 \u201emagii wybor\u00f3w\u201d, zbyt rzadko u\u015bwiadamiaj\u0105 sobie, \u017ce na mocy prawa wyborczego koszta szastania przez partie pieni\u0119dzmi w toku kampanii spadaj\u0105 bezpo\u015brednio na podatnik\u00f3w.). Przede wszystkim jednak z ka\u017cdej strony bombarduj\u0105 nasze uszy spi\u0119trzone kaskady obietnic. Demokraci zapewniaj\u0105, \u017ce demagogia to w ich ukochanym ustroju zjawisko patologiczne, negatywny wyj\u0105tek od regu\u0142y. Prosta obserwacja wskazuje jednak, \u017ce to ona jest regu\u0142\u0105. Dodajmy: i logiczn\u0105 konsekwencj\u0105 demokratycznego sposobu zdobywania w\u0142adzy. Kandydat w demokratycznych wyborach zmierza w pierwszej kolejno\u015bci do bycia wybranym, a nie, na przyk\u0142ad, do dochowania wierno\u015bci swojemu programowi, bo inaczej i tak nie zdo\u0142a go zrealizowa\u0107. Szans\u0119 ma tym wi\u0119ksz\u0105, im wi\u0119cej anonimowych os\u00f3b odda na niego g\u0142osy. Aby uzyska\u0107 wi\u0119cej g\u0142os\u00f3w, musi zaskarbi\u0107 sobie sympati\u0119 i poparcie mo\u017cliwie najwi\u0119kszej rzeszy ludzi. Bior\u0105c za\u015b pod uwag\u0119, \u017ce we wszystkich grupach spo\u0142ecznych, tak\u017ce tych lepiej wykszta\u0142conych, osoby zorientowane w arkanach \u017cycia politycznego i gospodarczego tworz\u0105 w\u0105skie mniejszo\u015bci, naj\u0142atwiej osi\u0105gnie ten efekt przez schlebianie potencjalnym wyborcom i sk\u0142adanie im obietnic, rzecz jasna nie troszcz\u0105c si\u0119 o ich realno\u015b\u0107 \u2013 je\u015bli osi\u0105gnie sukces, nikt mu ich przecie\u017c nie wypomni. W warunkach demokratycznych demagogia jest nieodzowna; przed t\u0105 \u017celazn\u0105 konieczno\u015bci\u0105 pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej ugnie si\u0119 nawet najuczciwsze stronnictwo. Najwy\u017csz\u0105 intensywno\u015b\u0107 osi\u0105ga ona w okresie wyborczym, kiedy w u\u017cycie wchodz\u0105 zw\u0142aszcza dwie jej odmiany: obietnice, adresowane do wyborc\u00f3w, oraz oskar\u017cenia, wymierzone w konkurent\u00f3w. Jedne i drugie cechuje cynizm: obietnice s\u0105 \u015bwiadomie (dla ich autor\u00f3w) nierealne, a oskar\u017cenia niesprawdzone; jedne i drugie pe\u0142ni\u0105 przecie\u017c czysto utylitarn\u0105 funkcj\u0119. Dla zatuszowania tego faktu partyjni dzia\u0142acze zatrudniaj\u0105 za pieni\u0105dze podatnik\u00f3w specjalist\u00f3w, kt\u00f3rzy szkol\u0105 ich w wyg\u0142aszaniu k\u0142amstw tak, by brzmia\u0142y szczerze, \u0142\u0105cznie z nauk\u0105 intonacji g\u0142osu i doboru gest\u00f3w. Wpisuje si\u0119 to w og\u00f3lny wyborczy&nbsp;<em>modus operandi<\/em>&nbsp;polegaj\u0105cy na anga\u017cowaniu, za fundusze wzmiankowanego pochodzenia, sztab\u00f3w wysoko op\u0142acanych fachowc\u00f3w od marketingu, reklamy, wizerunku, PR, consultingu i tak dalej, kt\u00f3rzy maj\u0105 opracowa\u0107 dla pracodawcy zesp\u00f3\u0142 socjotechnik pozwalaj\u0105cych jak najskuteczniej wmawia\u0107 \u201eludziom\u201d sympati\u0119 dla niego. Nie wymaga to pokonywania zbyt wielkich przeszk\u00f3d. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa tworz\u0105 ludzie pozbawieni samodzielnie wypracowanych, a wi\u0119c trwa\u0142ych, pogl\u0105d\u00f3w w prawie ka\u017cdej dziedzinie, a zatem podatni na perswazj\u0119, zw\u0142aszcza profesjonaln\u0105. Demokratyczna ideologia utrzymuje, \u017ce partie zak\u0142adaj\u0105 obywatele w celu wsp\u00f3lnego artyku\u0142owania swych przekona\u0144 w \u017cyciu politycznym. Opowie\u015b\u0107 o oddolnej genezie partii odpowiada\u0142a mo\u017ce prawdzie w XIX wieku, ale wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie to bajka: to partie najpierw zlecaj\u0105 napisanie program\u00f3w, a nast\u0119pnie za pomoc\u0105 aparatu propagandowo-medialnego sztucznie kreuj\u0105 u elektoratu potrzeb\u0119 ich poparcia. Nie wyborcy kieruj\u0105 dzia\u0142aniami partii, a partie dzia\u0142aniami wyborc\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak\u017ce programy, czyli po\u017cal si\u0119 Bo\u017ce \u201eidee\u201d i \u201ewarto\u015bci\u201d, jakie partia rzekomo pragnie urzeczywistnia\u0107 maj\u0105 czysto utylitarny charakter. Partie pisz\u0105 programy tak, by u\u0142atwia\u0142y przeci\u0105ganie wyborc\u00f3w na ich stron\u0119. Ich dokumenty programowe sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie z og\u00f3lnik\u00f3w, wyra\u017ce\u0144 w stylu \u201ekrzewienie o\u015bwiaty\u201d, \u201eumacnianie demokracji\u201d, \u201ewspieranie spo\u0142ecze\u0144stwa otwartego\u201d, pozbawionych praktycznego znaczenia. Dla odmiany materia\u0142y wyborcze uderzaj\u0105 dok\u0142adno\u015bci\u0105, epatuj\u0105c np. dok\u0142adnymi liczbami kilometr\u00f3w autostrad i mieszka\u0144 dla m\u0142odych ma\u0142\u017ce\u0144stw, kt\u00f3re partia zacznie budowa\u0107, gdy tylko obejmie rz\u0105dy. Oto j\u0119zyk partii politycznych: z jednej strony m\u0119tne pustos\u0142owie, z drugiej \u2013 prymitywna demagogia.<\/p>\n\n\n\n<p>Partia traci zainteresowanie z\u0142o\u017conymi obietnicami z chwil\u0105 doj\u015bcia do w\u0142adzy lub przynajmniej wej\u015bcia do parlamentu. Po tym, jak program spe\u0142ni\u0142 swe zadanie, zostaje odwieszony na ko\u0142ek. Partie wszelkich kolor\u00f3w sprawuj\u0105c w\u0142adz\u0119, zasadniczo nie r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 od siebie. Brakuje im jakichkolwiek sta\u0142ych wytycznych post\u0119powania, nie wspominaj\u0105c o przewodniej&nbsp;<em>idei<\/em>. Pr\u00f3buj\u0105 to obr\u00f3ci\u0107 na swoj\u0105 korzy\u015b\u0107, t\u0142umacz\u0105c, \u017ce zamiast ideologicznych pryncypi\u00f3w chc\u0105 si\u0119 skupi\u0107 na rozwi\u0105zywaniu konkretnych problem\u00f3w i tak same przyznaj\u0105 si\u0119, cho\u0107 w nieco zawoalowany spos\u00f3b, do bezideowo\u015bci. Z jednym wyj\u0105tkiem: konsekwentnie d\u0105\u017c\u0105 do zapewnienia sobie jak najbardziej uprzywilejowanej pozycji. Partie mog\u0105 si\u0119 ze sob\u0105 k\u0142\u00f3ci\u0107 w sprawach drugorz\u0119dnych, lecz co do jednego pozostaj\u0105 stuprocentowo zgodne: pa\u0144stwo istnieje dla nich, jest i ma by\u0107 ich w\u0142asno\u015bci\u0105. D\u0105\u017ceniu temu podporz\u0105dkowa\u0142y zmiany w prawie i akty legislacyjne uchwalane w minionych latach przez zmonopolizowany przez nie parlament. Dotyczy to szczeg\u00f3lnie ordynacji wyborczych oraz ustaw: o partiach politycznych, o radiofonii i telewizji, wreszcie o rozmaitych instytucjach publicznych, gwarantuj\u0105cych partiom uprzywilejowan\u0105 wzgl\u0119dem innych podmiot\u00f3w pozycj\u0119 w wyborach, sta\u0142e dofinansowanie z pieni\u0119dzy podatnik\u00f3w (kt\u00f3rych nikt w tej kwestii o zdanie nie pyta\u0142), obowi\u0105zkow\u0105 obecno\u015b\u0107 w pa\u0144stwowych mediach, decyduj\u0105cy wp\u0142yw na obsad\u0119 stanowisk publicznych.<\/p>\n\n\n\n<p>W demokratycznym pa\u0144stwie w\u0142adz\u0119 z regu\u0142y sprawuj\u0105 partie, jednak istniej\u0105 w nim r\u00f3wnie\u017c czynniki, z kt\u00f3rych stanowiskiem i one musz\u0105 si\u0119 liczy\u0107. Nie chodzi bynajmniej o \u201eobywateli\u201d; ci maj\u0105 najmniej do powiedzenia. Jeszcze dziewi\u0119tnastowieczni uczeni wykazali, \u017ce demokratyczna \u201esuwerenno\u015b\u0107 ludu\u201d to fikcja, nawet z czysto prawnego punktu widzenia. Wi\u0119zy wsp\u00f3\u0142zale\u017cno\u015bci \u0142\u0105cz\u0105 partie przede wszystkim z mediami. Politycy swymi dzia\u0142aniami dostarczaj\u0105 im materia\u0142u do karmienia widz\u00f3w. Przyt\u0142aczaj\u0105ca wi\u0119kszo\u015b\u0107 tych ostatnich czerpie wiedz\u0119 i \u201eswoje\u201d pogl\u0105dy wy\u0142\u0105cznie z telewizji i gazet, dlatego wizerunek medialny partii powa\u017cnie wp\u0142ywa m.in. na jej szanse w wyborach. Tym bardziej, \u017ce dzi\u0119ki konstytucyjnie gwarantowanej \u201ewolno\u015bci wypowiedzi\u201d media mog\u0105 do woli atakowa\u0107 nielubiane przez siebie ugrupowania i osoby, a w razie jakiejkolwiek reakcji z ich strony jeszcze bardziej zepsu\u0107 im opini\u0119, oskar\u017caj\u0105c je o pr\u00f3by t\u0142amszenia wolno\u015bci s\u0142owa i demokracji. Dlatego partyjne kierownictwa staraj\u0105 si\u0119 utrzymywa\u0107 bliskie, mo\u017cliwie przyjazne kontakty z w\u0142a\u015bcicielami i szefami medi\u00f3w oraz nie nara\u017ca\u0107 im si\u0119 bez potrzeby.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugim obok medi\u00f3w czynnikiem opiniotw\u00f3rczym s\u0105 \u2013 jeszcze \u2013 tzw. elity intelektualne: publicy\u015bci, literaci, naukowcy. Oczywi\u015bcie nie wszyscy, lecz ci modni. Owe gremia nie tylko s\u0105 wytworem mody, ale i same j\u0105 kreuj\u0105. To one decyduj\u0105, co w bie\u017c\u0105cym okresie wypada my\u015ble\u0107 i m\u00f3wi\u0107, aby by\u0107 na czasie i nie zosta\u0107 wzi\u0119tym za dziwaka. Elity intelektualne, wykorzystuj\u0105c sw\u00f3j presti\u017c, t\u0119pi\u0105 nielubiane przez siebie postawy i przekonania z zaciek\u0142o\u015bci\u0105, przy kt\u00f3rej bledn\u0105 manipulacje medi\u00f3w czy polityczne pysk\u00f3wki. Partyjnym liderom zazwyczaj zale\u017cy na pozyskaniu ich przychylno\u015bci lub przynajmniej neutralno\u015bci. Tym bardziej, \u017ce na ich opinie lubi\u0105 si\u0119 powo\u0142ywa\u0107 media.<\/p>\n\n\n\n<p>Wp\u0142yw intelektualnych salon\u00f3w na \u017cycie polityczne ust\u0119puje jednak wp\u0142ywowi, jaki wywiera na nie \u015brodowisko zwane niegdy\u015b finansjer\u0105, a obecnie \u015bwiatem biznesu. Biznesmeni opiekuj\u0105 si\u0119 politykami, kiedy tym nie wiedzie si\u0119 w ich w\u0142asnej bran\u017cy, zw\u0142aszcza za\u015b, kiedy znajd\u0105 si\u0119 poza parlamentem, np. zatrudniaj\u0105c ich w kt\u00f3rej\u015b ze swoich firm. Wspomagaj\u0105 ich te\u017c finansowo, szczeg\u00f3lnie na cele zwi\u0105zane z wyborami. W zamian za to oczekuj\u0105 od nich podejmowania decyzji z korzy\u015bci\u0105 dla nich, gdy ich podopieczni ponownie znajd\u0105 si\u0119 u w\u0142adzy.<\/p>\n\n\n\n<p>Oto, kto naprawd\u0119 rz\u0105dzi pa\u0144stwem, kt\u00f3rym formalnie rz\u0105dzi \u201elud\u201d: kierownictwa partii politycznych i medi\u00f3w, ludzie wielkiego biznesu, salony. Czym zatem r\u00f3\u017cni si\u0119 pa\u0144stwo demokratyczne od niedemokratycznego? Na pewno nie os\u0142awionymi rz\u0105dami wi\u0119kszo\u015bci. Te s\u0105 wymys\u0142em ideolog\u00f3w. Pa\u0144stwem demokratycznym, jak ka\u017cdym innym, w\u0142ada elita, czyli mniejszo\u015b\u0107. Ustroje r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 jedynie sposobem jej selekcji i co za tym idzie, jej jako\u015bci\u0105. Elit\u0119 demokratyczn\u0105 cechuje zauwa\u017calnie niski poziom kulturalny i umys\u0142owy. Logiczna konsekwencja faktu, \u017ce w demokracji do elity wej\u015b\u0107 mo\u017ce ka\u017cdy, czyli \u2013 inaczej m\u00f3wi\u0105c \u2013 byle kto.<\/p>\n\n\n\n<p>Oblicze demokracji nie grzeszy urod\u0105, kiedy zedrze si\u0119 z niego ideologiczne zas\u0142ony i maski. Wyziera spod nich rz\u0105dzona przez ciemne uk\u0142ady nieodpowiedzialnych za nic i przed nikim macher\u00f3w \u201erepublika-dziwka\u201d, jak okre\u015bli\u0142 j\u0105 Charles Maurras. Demokraci, kiedy uzmys\u0142owi si\u0119 im powy\u017csze fakty, nie pr\u00f3buj\u0105 im zaprzecza\u0107. Odpowiadaj\u0105 zamiast tego, \u017ce to normalne, \u017ce tak by\u0142o zawsze, \u017ce tak jest wsz\u0119dzie na \u015bwiecie, a innych mo\u017cliwo\u015bci nie ma \u2013 i tu pada sakramentalne: \u201ebo je\u017celi nie demokracja, to co?\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>K\u0142ami\u0105, oczywi\u015bcie. Demokracja nie jest stanem naturalnym, nie panoszy si\u0119 od zawsze i nie jest pozbawiona alternatyw. Do niedawna istnia\u0142 przecie\u017c kra\u0144cowo odmienny \u015bwiat.<\/p>\n\n\n\n<p>W rzeczy samej, wbrew zapewnieniom demokrat\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesne rz\u0105dzenie pa\u0144stwem przez \u201echaos kontrolowany\u201d bynajmniej nie jest konieczne \u2013 czyli nie jest nikomu potrzebne \u2013 a szkody, jakie powoduje, nie stanowi\u0105 w nim patologii, lecz norm\u0119. Istnia\u0142 kiedy\u015b \u015bwiat, kt\u00f3ry doskonale si\u0119 bez niego obywa\u0142. Zamiast \u201ekontrolowanego chaosu\u201d panowa\u0142 w nim naturalny porz\u0105dek.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak ju\u017c powiedziano, demokraci przywi\u0105zuj\u0105 wielk\u0105 wag\u0119 do spowicia \u017cycia politycznego w jak najintensywniejsz\u0105 gadanin\u0119. W ich ideologii ka\u017cdy cz\u0142onek \u201espo\u0142ecze\u0144stwa obywatelskiego\u201d, bez wzgl\u0119du na brak kompetencji i wiedzy, powinien wyra\u017ca\u0107 i propagowa\u0107 swoje zdanie o wszelkich sprawach publicznych. Powstaj\u0105cy w ten spos\u00f3b harmider bez\u0142adnych g\u0142os\u00f3w nosi nazw\u0119 \u201eopinii publicznej\u201d, w kt\u00f3rej uciera si\u0119 wsp\u00f3lna decyzja. Im wi\u0119cej os\u00f3b gada, tym bli\u017cej do demokratycznego idea\u0142u, a im wi\u0119cej w \u201edebacie\u201d sprzeczno\u015bci, tym wi\u0119kszy \u201epluralizm\u201d. W rezultacie sfer\u0119 polityki zaw\u0142aszcza t\u0142um agitator\u00f3w i pismak\u00f3w \u2013 \u201eklasa dyskutuj\u0105ca\u201d, jak j\u0105 trafnie zdefiniowa\u0142 Juan Donoso Cort\u00e9s. Natomiast w \u015bwiecie, o jakim trzeba tu opowiedzie\u0107, polityka polegaj\u0105ca na permanentnej k\u0142\u00f3tni nieodpowiedzialnych krzykaczy pojawia\u0142y si\u0119 chyba g\u0142\u00f3wnie w z\u0142ych snach m\u0119\u017c\u00f3w stanu. Polityka by\u0142a w\u00f3wczas uchwytna, poniewa\u017c jej \u017ar\u00f3d\u0142a nie stanowi\u0142 mglisty melan\u017c niezbornych opinii jednostek i grup, lecz wola konkretnej osoby. Prowadzona przez t\u0119 osob\u0119, wyra\u017ca\u0142a si\u0119 nie w gadaniu, a w decyzjach. Aby da\u0142o si\u0119 m\u00f3wi\u0107 o suwerenno\u015bci decyzji politycznej, musi j\u0105 podejmowa\u0107 konkretna osoba, dlatego prawdziwy suweren zawsze jest pojedynczym cz\u0142owiekiem, na co z prawniczego punktu widzenia zwraca\u0142 uwag\u0119 Carl Schmitt.<\/p>\n\n\n\n<p>Rz\u0105dy osobowego suwerena nie oznacza\u0142y przy tym niedopuszczania r\u00f3\u017cnorodnych pogl\u0105d\u00f3w do sfery publicznej. Ka\u017cdy suweren posiada\u0142 doradc\u00f3w; nic nie sta\u0142o na przeszkodzie, by swoje opinie przedstawiali mu mieszka\u0144cy rz\u0105dzonego przez pa\u0144stwa, czemu s\u0142u\u017cy\u0142y zreszt\u0105 powo\u0142ane do tego celu historyczne instytucje, m.in. parlament. Decyzj\u0119 i dzia\u0142anie podejmowa\u0142 jednak osobi\u015bcie suweren, a wskaz\u00f3wki doradc\u00f3w, ludu lub parlamentu, jakkolwiek mog\u0142y si\u0119 okaza\u0107 u\u017cyteczne, nie wi\u0105za\u0142y jej w \u017cadnym stopniu. Jego decyzja rozstrzyga\u0142a ostatecznie wszystkie dyskusje. Wszyscy wiedzieli, kto j\u0105 podj\u0105\u0142 i kto odpowiada za jej skutki. Suweren ponosi\u0142 pe\u0142ni\u0119 odpowiedzialno\u015bci za rozstrzygni\u0119cia polityczne i nie m\u00f3g\u0142 jej zrzuci\u0107 na kogo\u015b innego. Jak\u017ce r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 \u00f3w \u015bwiat od demokracji, gdzie dzi\u0119ki \u201epodzia\u0142owi w\u0142adzy\u201d nie da si\u0119 ustali\u0107, jaki podmiot odpowiada za efekty decyzji publicznych, a jej ofiary pr\u00f3\u017cno usi\u0142uj\u0105 dociec, kogo nale\u017cy wini\u0107 za wybryki w\u0142adzy, kt\u00f3r\u0105 podobno same kreuj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Pa\u0144stwo bytowa\u0142o jako wsp\u00f3lnota. Z chwil\u0105, gdy wsp\u00f3lnota dzieli\u0142a si\u0119 na cz\u0119\u015bci, a te rozpoczyna\u0142y rywalizacj\u0119 o zdobycie w\u0142adzy, ulega\u0142a zniszczeniu; pa\u0144stwo stacza\u0142o si\u0119 w odm\u0119ty anarchii. Taki los spotka\u0142 \u015bwi\u0119te cesarstwo rzymskie w XVI, Angli\u0119 w XVII, Francj\u0119 w XVIII, Hiszpani\u0119 w XIX, Rosj\u0119 w XX wieku. Proces rozpadu poprzedza\u0142 zawsze moment s\u0142abo\u015bci suwerena, jego zaniedba\u0144 prowadz\u0105cych do utraty kontroli nad sfer\u0105 polityki. Gdy suweren wypuszcza\u0142 z r\u0105k monopol na w\u0142adz\u0119 polityczn\u0105, natychmiast ujawnia\u0142y si\u0119 ambicje do jej zagarni\u0119cia; jak grzyby po deszczu wyrasta\u0142y zorganizowane grupy i rzuca\u0142y si\u0119 w wir walki, skutkuj\u0105cej rozsadzeniem pa\u0144stwa i dezintegracj\u0105 wsp\u00f3lnoty. I tylko w pocz\u0105tkowym etapie procesu zawiera\u0142y czasowy sojusz w celu obalenia suwerena wsp\u00f3lnymi si\u0142ami. Suweren, kt\u00f3ry godzi\u0142 si\u0119 na cho\u0107by cz\u0119\u015bciowe os\u0142abienie swej pozycji, gotowa\u0142 sobie rych\u0142y upadek.<\/p>\n\n\n\n<p>Obalenia suwerena, a wraz z nim ca\u0142ego \u0142adu, kt\u00f3rego by\u0142 zwornikiem, dokonywa\u0142y wywrotowe ruchy zazwyczaj pod has\u0142em sko\u0144czenia z \u201etyrani\u0105\u201d b\u0105d\u017a \u201edespotyzmem\u201d. Wsp\u00f3\u0142cze\u015bni, zatruwani od najm\u0142odszych lat wulgarn\u0105 demokratyczn\u0105 propagand\u0105, my\u015bl\u0105c o rz\u0105dach pojedynczego cz\u0142owieka, automatycznie wyobra\u017caj\u0105 sobie poddanych \u017cyj\u0105cych w ci\u0105g\u0142ym upokorzeniu, kontrolowanych na ka\u017cdym kroku przez aparat przemocy i prze\u015bladowanych za najmniejszy przejaw niepos\u0142usze\u0144stwa. Ten absurdalny obraz zawdzi\u0119czamy wy\u0142\u0105cznie dw\u00f3m stuleciom nieprzerwanej indoktrynacji. Wystarczy przesta\u0107 przyjmowa\u0107 go z g\u00f3ry za oczywisty, by zauwa\u017cy\u0107 jego brak logiki. Niedemokratyczna w\u0142adza suwerena wcale nie musia\u0142a bez przerwy dyscyplinowa\u0107 i pilnowa\u0107 poddanych jej ludzi, bo nie od nich j\u0105 otrzymywa\u0142, wi\u0119c nie potrzebowa\u0142 si\u0119 stara\u0107, by mu jej nie odebrali. Odwrotnie ni\u017c wsp\u00f3\u0142czesne rz\u0105dy partyjniackie, kt\u00f3re nadanie w\u0142adzy musz\u0105 wylicytowa\u0107 u mas wyborczych. One potrzebuj\u0105 oszuka\u0144czych obietnic, gr\u00f3\u017ab i szanta\u017cu oraz medialnego prania m\u00f3zgu. Dlatego bez skrupu\u0142\u00f3w wdzieraj\u0105 si\u0119 w zacisza ludzkich dom\u00f3w ze sw\u0105 natr\u0119tn\u0105 agitacj\u0105. Suweren nie zni\u017ca\u0142 si\u0119 do \u017cadnego z tych szachrajstw. Je\u015bli musia\u0142 si\u0119 komu\u015b przypodoba\u0107 w celu utrzymania si\u0119 przy w\u0142adzy, to Bogu, z kt\u00f3rego \u0142aski j\u0105 otrzymywa\u0142. Poniewa\u017c nie by\u0142 zmuszony traktowa\u0107 lud jako zbieranin\u0119 pionk\u00f3w, kt\u00f3rych \u0142atwowierno\u015b\u0107 trzeba wygra\u0107, jego stosunek do poddanych pozostawa\u0142 mimo wszystko bardziej \u017cyczliwy od stosunku demokratycznych partii do \u201eobywateli\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W erze prawdziwych suweren\u00f3w polityka nie nosi\u0142a znamion spektaklu odstawianego w celu mydlenia oczu rzeszom poddanych i manipulowania ich nastrojami. Suweren nie traktowa\u0142 ich jako podmiotu polityki, bo jak og\u00f3\u0142 mia\u0142 ogarn\u0105\u0107 tajniki dyplomacji czy sztuki wojennej? \u017badne zgromadzenia nie potrafi\u0105 poza tym wygenerowa\u0107 trwa\u0142ej woli politycznej. Gdy decyzje podejmuje jeden cz\u0142owiek, mog\u0105 si\u0119 okaza\u0107 merytorycznie trafne lub b\u0142\u0119dne, ale s\u0105 sp\u00f3jne i wiadomo, kto ponosi odpowiedzialno\u015b\u0107 za ich konsekwencje. Kiedy decyzje podejmuje kilka os\u00f3b, zachodzi ju\u017c ryzyko powstania mi\u0119dzy nimi trwa\u0142ej r\u00f3\u017cnicy zda\u0144, co grozi sparali\u017cowaniem o\u015brodka decyzyjnego lub niebezpiecznym spowolnieniem jego dzia\u0142ania, gdy od kluczowych rozstrzygni\u0119\u0107 politycznych mo\u017ce zale\u017ce\u0107 los tysi\u0119cy ludzi. Ryzyko parali\u017cu decyzyjnego wywo\u0142anego sporami wzrasta, kiedy decyzje podejmuje kilkana\u015bcie os\u00f3b; przy kilkudziesi\u0119ciu mamy do czynienia z jeszcze wi\u0119kszym rozbiciem. A kiedy jest ich kilkaset, cho\u0107by pe\u0142nych najszczerszych intencji i wiary w s\u0142uszno\u015b\u0107 swoich racji? Ka\u017cdy demokratyczny parlament to zinstytucjonalizowana permanentna k\u0142\u00f3tnia, wynikaj\u0105ca z braku jedno\u015bci przyw\u00f3dztwa politycznego.<\/p>\n\n\n\n<p>Aby nie zagra\u017ca\u0142o mu wewn\u0119trzne rozbicie, pa\u0144stwo musi mie\u0107 form\u0119 przynajmniej&nbsp;<em>\u201emonokratyczn\u0105, je\u017celi nie monarchiczn\u0105\u201d<\/em>, jak wyrazi\u0142 si\u0119 konstytucjonalista J\u00f3zef Bohdan Oczapowski (1840-1895), tzn. tak\u0105, gdzie g\u0142owa pa\u0144stwa&nbsp;<em>\u201eprzedstawia jedno\u015b\u0107 zbiorowej woli Pa\u0144stwa i poniek\u0105d Pa\u0144stwo samo, a w chwilach stanowczych uzmys\u0142awia panuj\u0105c\u0105 w\u0142adz\u0119 urz\u0105dzonego politycznie narodu, kt\u00f3ra g\u00f3ruje, unosi si\u0119 nad zakusami czynnik\u00f3w interesownych\u201d<\/em>. Micha\u0142 Bobrzy\u0144ski wspomina\u0142 w tym kontek\u015bcie o&nbsp;<em>\u201eidei monarchicznej\u201d<\/em>, kt\u00f3r\u0105 mog\u0105 wciela\u0107 w \u017cycie r\u00f3\u017cne formy ustrojowe, nie tylko te z kr\u00f3lem na czele. Na d\u0142u\u017csz\u0105 jednak met\u0119 utrzymanie \u0142adu gwarantuje wy\u0142\u0105cznie monarchia. Republika\u0144ska monokracja ma wbudowan\u0105 pu\u0142apk\u0119: g\u0142owa pa\u0144stwa, mimo swej pierwszoplanowej roli, musi zosta\u0107 przez kogo\u015b wybrana, co sk\u0142ania pretendent\u00f3w do ubiegania si\u0119 o poparcie niskimi i demagogicznymi metodami. Konieczno\u015b\u0107 wst\u0119pnego przekabacenia na swoj\u0105 stron\u0119 wyborc\u00f3w, parlamentu, partii czy grup interes\u00f3w niesie w sobie zal\u0105\u017cki moralnego upadku rz\u0105d\u00f3w. Jedynie g\u0142owa pa\u0144stwa niepochodz\u0105ca z wyboru nie musi przy pomocy pochlebstw, obietnic czy \u0142ap\u00f3wek kupowa\u0107 sobie popularno\u015bci, bez kt\u00f3rej pozostaje bezsilna.<\/p>\n\n\n\n<p>Ongi\u015b uprawianie polityki nie sprowadza\u0142o si\u0119 zatem do wprawnego uczestnictwa w codziennych dzi\u015b mi\u0119dzypartyjnych pysk\u00f3wkach, nie mia\u0142a ona wsp\u00f3\u0142czesnego karczemnego kolorytu. Dzia\u0142ania w\u0142adzy znamionowa\u0142o dostoje\u0144stwo,&nbsp;<em>maiestas<\/em>. Respektowanie tego ostatniego zar\u00f3wno przez poddanych, jak i w\u0142adc\u00f3w gwarantowa\u0142a sakralno\u015b\u0107 porz\u0105dku pa\u0144stwowego oraz jego silne zwi\u0105zki z Ko\u015bcio\u0142em. Dlatego te\u017c poczynania w\u0142adzy, a nawet samo jej istnienie traktowano jako ziemsk\u0105 epifani\u0119 \u0142adu przekraczaj\u0105cego doczesno\u015b\u0107, rzeczywisto\u015bci transcendentnej. Zobowi\u0105zywa\u0142o to do respektowania zasad pi\u0119kna i wznios\u0142o\u015bci przy przek\u0142adaniu ich na j\u0119zyk konkretnych, widzialnych i s\u0142yszalnych form. Sytuacja zmieni\u0142a si\u0119, gdy cz\u0142owiek zanegowa\u0142 sakralne pochodzenie w\u0142adzy, a za jej \u017ar\u00f3d\u0142o uzna\u0142 chaos partykularnych, subiektywnych mniema\u0144, nazwany na wyrost wol\u0105 ludu. Je\u015bli otwiera si\u0119 dost\u0119p do wsp\u00f3\u0142tworzenia \u017cycia politycznego bez wyj\u0105tku dla wszystkich, kt\u00f3rych jedyna zas\u0142uga polega na do\u017cyciu wieku okre\u015blanego przez cenzus wyborczy, trzeba obni\u017cy\u0107 do najni\u017cszego wsp\u00f3lnego mianownika normy wymaganych dla jego uczestnik\u00f3w: wykszta\u0142cenia, manier i moralno\u015bci. Ale wtedy nie nale\u017cy si\u0119 dziwi\u0107 inwazji ignorant\u00f3w, cham\u00f3w i zwyk\u0142ych \u0142obuz\u00f3w na sfer\u0119 publiczn\u0105. Doprawdy, niewiele scen dor\u00f3wnuje komizmem demokratom narzekaj\u0105cym na nisk\u0105 jako\u015b\u0107 demokratycznej polityki i demokratycznych elit. Prosta obserwacja psychologiczna podpowiada, i\u017c by odczuwa\u0107 szacunek do w\u0142adzy, ludzie musz\u0105 \u017cy\u0107 w przekonaniu, \u017ce sprawuje je kto\u015b m\u0105drzejszy i pod wieloma wzgl\u0119dami lepszy od nich. Ale niby dlaczego mieliby szanowa\u0107 w\u0142adz\u0119 kogo\u015b r\u00f3wnie g\u0142upiego i s\u0142abego jak oni, zw\u0142aszcza je\u015bli podobno sami mu j\u0105 dali?&nbsp;<em>\u201eMasy szanuj\u0105 rz\u0105d tylko dlatego, \u017ce nie jest ich dzie\u0142em.\u201d<\/em>&nbsp;\u2013 skonstatowa\u0142 dwa wieki temu Joseph de Maistre.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak wspomniano wcze\u015bniej, \u017cadnym pa\u0144stwem, w\u0142\u0105cznie z demoliberaln\u0105 republik\u0105, nie rz\u0105dz\u0105 wymarzeni \u201eludzie\u201d demokrat\u00f3w, a zawsze elita. Naturalny porz\u0105dek tym si\u0119 mi\u0119dzy innymi r\u00f3\u017cni\u0142 od dzisiejszej Europy-potworka, \u017ce rz\u0105dy elit by\u0142y czystsze, bo jawne, nie za\u015b cynicznie skryte za zas\u0142on\u0105 frazes\u00f3w o \u201ew\u0142adzy ludu\u201d. Poj\u0119cie arystokracji (gr.&nbsp;<em>aristokrat\u00eda<\/em>&nbsp;\u2013 \u201ew\u0142adza najlepszych\u201d) oznacza najlepiej si\u0119 nadaj\u0105cych do sprawowania w\u0142adzy. S\u0105 oni do niej przygotowywani przez ca\u0142e \u017cycie przez swoich poprzednik\u00f3w, kt\u00f3rzy przez d\u0142ugie lata nauki przekazuj\u0105 im umiej\u0119tno\u015b\u0107 rz\u0105dzenia (<em>arcana imperii<\/em>). Polityka wymaga bowiem wiedzy, kt\u00f3rej \u2013 wbrew \u015bwiatopogl\u0105dowi demokratycznemu \u2013 nie posiada ka\u017cdy. Potrzeba jak najwcze\u015bniejszego rozpocz\u0119cia edukacji przysz\u0142ych rz\u0105dc\u00f3w wskazuje na konieczno\u015b\u0107 istnienia arystokracji dziedzicznej, niekoniecznie w sensie biologicznym. Ukoronowanie zasada ta znajduje w dziedzicznym monarsze. Mo\u017cna tu przypomnie\u0107 tzw. teori\u0119 patriarchaln\u0105, czyli teori\u0119 pochodzenia w\u0142adzy kr\u00f3lewskiej od najbardziej przyrodzonej z odmian w\u0142adzy \u2013 w\u0142adzy ojcowskiej. Szymon Dzierzgowski pisa\u0142:&nbsp;<em>\u201e(\u2026) prawa przewodnicze ojca w rodzinie wobec \u017cony i dzieci&nbsp;<\/em>[s\u0105 \u2013 A.D.]&nbsp;<em>nienaruszalnym prawem naturalnym (\u2026) jako skutek instynktu samozachowawczego, (\u2026) wodzowie zwyci\u0119scy, parci tym samym instynktem samozachowawczym d\u0105\u017cyli do przekazania zdobytej (na wojnie) w\u0142adzy swym potomkom. (\u2026) opieraj\u0105c si\u0119 na chwale zwyci\u0119skiej d\u0105\u017cyli (oni i ich nast\u0119pcy) do zadowolenia pokonanych (\u2026) i dzi\u0119ki temu stwarzali trwa\u0142e dynastie.\u201d&nbsp;<\/em>Kr\u00f3l pozostawa\u0142 g\u0142ow\u0105 dw\u00f3ch rodzin: domu panuj\u0105cego i narodu. Zamach na monarchi\u0119 oznacza amputacj\u0119 g\u0142owy obu rodzin.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie jak ojciec, suweren-kr\u00f3l nie pochodzi z wyboru, a mimo to poddani winni mu s\u0105 szacunek i pos\u0142usze\u0144stwo. Wbrew libera\u0142om, kt\u00f3rzy ten stan uznali za poni\u017caj\u0105cy sam w sobie, nigdy nie przeszkadza\u0142o to monarchom traktowa\u0107 poddanych \u017cyczliwie. Ksi\u0105dz Henri Delassus (1836-1921) zestawia suche fakty:&nbsp;<em>\u201eWeneccy ambasadorowie z XVI wieku potwierdzaj\u0105 w swoich s\u0142ynnych listach, i\u017c \u00bbnikt nie jest wykluczony z obcowania z kr\u00f3lem; osoby najni\u017cszego stanu \u015bmia\u0142o i bez przeszk\u00f3d wchodzi\u0142y do prywatnych salon\u00f3w.\u00ab Kr\u00f3l jada\u0142 z rodzin\u0105 w obecno\u015bci poddanych i ka\u017cdy te\u017c m\u00f3g\u0142 wej\u015b\u0107 do jadalni w trakcie posi\u0142ku. \u00bbJe\u015bli ta monarchia posiada jak\u0105\u015b osobliw\u0105 cech\u0119 \u2013 pisze sam Ludwik XIV \u2013 to jest ni\u0105 wolny i \u0142atwy dost\u0119p poddanych do ksi\u0119cia.\u00ab Mimo wzrostu liczby \u015brodk\u00f3w transportu i ogromnego rozwoju Pary\u017ca wok\u00f3\u0142 kr\u00f3lewskiej siedziby, wielki kr\u00f3l przyjmuje ka\u017cdego tygodnia wszystkich, kt\u00f3rzy prosz\u0105 o audiencj\u0119, nawet je\u015bli s\u0105 bardzo biedni lub \u017ale ubrani. \u00bbKiedy szed\u0142em do Luwru \u2013 pisze Locatelli w 1665 roku \u2013 spacerowa\u0142em tam z pe\u0142n\u0105 swobod\u0105, przechodz\u0105c obok r\u00f3\u017cnych stra\u017cy, dochodzi\u0142em a\u017c do tych drzwi, kt\u00f3re si\u0119 otwiera\u0142y, gdy tylko si\u0119 ich dotkn\u0119\u0142o, a najcz\u0119\u015bciej otwiera\u0142 je sam kr\u00f3l. Wystarczy\u0142o lekko zastuka\u0107 i od razu mo\u017cna by\u0142o wej\u015b\u0107. Kr\u00f3l chce, by poddani wchodzili bez przeszk\u00f3d.\u00ab\u201d&nbsp;<\/em>Franciszek J\u00f3zef obowi\u0105zkowo (sam na siebie na\u0142o\u017cy\u0142 ten obowi\u0105zek) przyjmowa\u0142 osobi\u015bcie ka\u017cdego mieszka\u0144ca c.k. monarchii, kt\u00f3ry poprosi\u0142 o audiencj\u0119 w jego wiede\u0144skim pa\u0142acu. Ludwik XIV i Franciszek J\u00f3zef, przez demokratycznych pamflecist\u00f3w przedstawiani jako bezwzgl\u0119dni despoci, zawsze mieli czas, by wys\u0142ucha\u0107 swych poddanych. A prawnuk ich poddanych bez skutku usi\u0142owa\u0142by si\u0119 dosta\u0107 przed oblicze demokratycznego prezydenta czy premiera. W przeciwie\u0144stwie do tradycyjnej arystokracji, demokratyczne elity starannie izoluj\u0105 si\u0119 od \u201esuwerennego ludu\u201d, nieraz otwarcie demonstruj\u0105c sw\u0105 g\u0142\u0119bok\u0105 dla\u0144 pogard\u0119. Jak wszyscy parweniusze, nie lubi\u0105, gdy co\u015b im przypomina o ich niskim pochodzeniu. \u201eAbsolutny\u201d monarcha na wzgardliwe gesty pod adresem zwyk\u0142ych ludzi nigdy by sobie nie pozwoli\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Kto\u015b m\u00f3g\u0142by przeciw powy\u017cszym uwagom wysun\u0105\u0107 oskar\u017cenie o idealizacj\u0119 monarchii, wyros\u0142\u0105 ze zniech\u0119cenia mankamentami liberalnej demokracji. Podkre\u015blmy: nie dlatego monarchia jest taka dobra, i\u017c stanowi przeciwie\u0144stwo demokracji \u2013 to demokracja jest taka z\u0142a, poniewa\u017c stanowi przeciwie\u0144stwo monarchii. Demokracja po prostu powstawa\u0142a drog\u0105 niszczenia fundament\u00f3w monarchii. Jest wytworem rozk\u0142adu.<\/p>\n\n\n\n<p>Adam Danek<\/p>\n\n\n\n<p>pa\u017adziernik 2007 r<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017br\u0105 si\u0119 wzajemnie pe\u0142zaj\u0105ce kraby. &nbsp;Tadeusz Mici\u0144ski Nad naszym krajem wstaje kolejny dzie\u0144. Otwiera setki nowych mo\u017cliwo\u015bci, stawia nas przed nowymi szansami, dostarcza wyzwa\u0144 i inspiracji. Niestety, perspektywy, kt\u00f3re ze sob\u0105 niesie nie napawaj\u0105 pogod\u0105 ducha ani ch\u0119ci\u0105 dzia\u0142ania. Zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 naszych rodak\u00f3w sw\u0105 wiedz\u0119 o istotnych wydarzeniach i procesach zachodz\u0105cych w \u017cyciu kulturalnym, spo\u0142ecznym&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":["post-209","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-danek"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/209","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=209"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/209\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":211,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/209\/revisions\/211"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=209"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=209"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kaminski.re\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=209"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}