
“Niepodległości nie można absolutyzować, ponieważ obok niej istnieje jeszcze coś ważniejszego: byt narodowy, czyli ludność i jej materialne zasoby, stanowiące fundamenty siły politycznej. Bez odpowiednich środków materialnych można się cieszyć co najwyżej formalną suwerennością, faktyczna niepodległość musi się opierać na sile zdolnej oprzeć się naciskom innych podmiotów polityki międzynarodowej. Dlatego rzekomo niepodległościowe dążenia, tłumaczył Koźmian, których stosunkiem jest niszczenie materialnych podstaw bytu narodowego i przesuwanie stosunków sił na niekorzyść Polski, są nierozumne i zgubne, prowadzą do celu dokładnie odwrotnego od zamierzonego.
Niepodległość nie jest wartością zero-jedynkową. Niepodległości nie można traktować – jak pisał Adolf Bocheński – jako rzeczy którą się nagle odzyskuje i nagle traci. Rozsądnie mówić można jedynie o mniejszej lub większej Niepodległości o mniejszej lub większej możliwości niepodlegania woli innych narodów i narzucenia im swojej woli. Formalna suwerenność to tylko jeden ze szczebli jakie można zajmować w hierarchii międzynarodowej, a szczebli tych jest wiele – od mocarstwa światowego do zupełnego wyniszczenia fizycznego – i rywalizacja narodów o jak najlepsze miejsce tej hierarchii nigdy nie ustępuje.”
