Skip to content
Kaminski.re
Menu
  • Kaminski.re – publicystyka polityczna
Menu

Adam Danek: O powrót zapomnianej tradycji

Posted on April 17, 2026 by Karol Kamiński

Rafał Matyja w chwalonej często pracy „Konserwatyzm po komunizmie” (2009) starał się wykazać, że filozofia konserwatywna przejawia się we współczesnej Polsce w postaci dwóch nurtów: „wspólnotowego republikanizmu” oraz „konserwatywnego instytucjonalizmu”. Nie interesuje nas tutaj republikanizm, z jego apoteozą sporu politycznego, czyli – w praktyce – parlamentarnej kłótni, rozbicia na frakcje, rozgadanej „obywatelskości”. Zatrzymajmy się za to przy twierdzeniu autora, jakoby w Polsce rozwijał się obecnie „konserwatywny instytucjonalizm”. Niestety, nie sposób przyznać mu racji.

We współczesnej Polsce instytucje nie interesują nikogo. Nie ma dziś w naszym kraju liczącego się ugrupowania czy środowiska politycznego, które próbowałoby wypracować alternatywne koncepcje ustroju państwowego, czy choćby systemu rządów albo sposobu organizacji i funkcjonowania poszczególnych organów państwa. Wszystkie one akceptują w tej kwestii status quo, co oznacza, iż nie uznają ładu instytucjonalnego za problem wart rzeczywistego namysłu i dyskusji.

We francuskiej tradycji politycznej prezydent uważany jest za najwyższego reprezentanta nie Narodu, lecz Państwa. W obecnym ustroju państwa polskiego brakuje organu, który reprezentowałby i wyrażał nie wolę mniejszej bądź większej grupy wyborców, ale interes państwa jako takiego, czyli rację stanu. Zapisy konstytucji z 1997 r. ściśle uzależniają rząd oraz jego szefa od partii politycznych i ich układu w parlamencie. W tym samym położeniu znajduje się prezydent, choć postawiły go w nim nie uregulowania formalno-prawne, a utrwalona praktyka polityczna. Praktyka zaś konstytuuje ustrój państwa w równej mierze, co normy prawne, jak wykazywał w swych pracach znakomity polski konstytucjonalista Zygmunt Cybichowski (1879-1946). Co z tego wynika? To, że w swej aktualnej postaci nasze państwo nie ma Głowy.

Skoro na chwilę obecną nie można zmienić ustroju, należy przynajmniej powołać ruch polityczny, który stawiałby sobie za cel wzmocnienie państwa i wyemancypowanie go od partyjnych partykularyzmów. W okresie III Rzeczypospolitej nie pojawił się jeszcze ruch tego rodzaju. Nie oznacza to jednak, że ruchy państwotwórcze nie mają w Polsce tradycji. Nasze dzieje w pierwszej połowie XX wieku świadczą o czymś przeciwnym. W 1905 r. Władysław Studnicki (1867-1953) napisał program Partii Państwowości Polskiej, którą zamierzał zawiązać w celu skierowania święcącego wówczas w Polsce triumfy prądu rewolucyjnego na tor budowy własnego państwa. Ostatecznie nie udało mu się wówczas utworzyć PPP. Nurt państwotwórczy rozwinął się na większą skalę podczas I wojny światowej, kiedy na terenie zaboru rosyjskiego działały Liga Państwowości Polskiej (1915-1918) oraz Klub Państwowców Polskich (1916-1918), założony i kierowany przez Studnickiego. Pierwsza z tych organizacji dążyła do odbudowy państwa polskiego z własnymi instytucjami w oparciu o Austro-Węgry, druga – w oparciu o Niemcy. W Klubie Państwowców Polskich działali m.in. Tadeusz Hołówko (1889-1931), później jeden z najzdolniejszych polityków piłsudczykowskich, oraz Michał Römer (1880-1945), przywódca litewskich „krajowców”. Na początku 1918 r. środowiska reprezentujące tzw. orientację aktywistyczną (program czynnej polityki państwotwórczej) zawiązały efemeryczne Porozumienie Stronnictw Państwowości Polskiej, skupione wokół Aleksandra Lednickiego (1866-1934). W pierwszych latach Polski niepodległej działały, tworzone przez konserwatystów, Stronnictwo Pracy Konstytucyjnej (1919-1920) oraz parlamentarny Klub Pracy Konstytucyjnej (1919-1922). Doniosłą rolę w życiu politycznym odegrał zwłaszcza Klub Pracy Konstytucyjnej (pomimo podobieństwa nazw niezwiązany ze Stronnictwem), z którego ramienia zasiadali w Sejmie wybitni specjaliści w dziedzinach prawa, ekonomii politycznej, administracji czy skarbowości. W wyborach do Sejmu w 1922 r. konserwatyści, piłsudczycy i wileńscy „krajowcy” wystawili wspólną listę pod nazwą Unii Narodowo-Państwowej. Poparł ją swoim autorytetem Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, a wśród jej kandydatów znajdowali się m.in. piłsudczykowscy dyplomaci i eksperci od polityki zagranicznej Tytus Filipowicz (1873-1953) i Roman Knoll (1888-1953), politolodzy i profesorowie prawa Władysław Leopold Jaworski (1865-1930), Stanisław Estreicher (1869-1939) i Zygmunt Jundziłł (1880-1953), były premier i współautor skutecznych reform finansowych Julian Nowak (1865-1946) czy prawnik Jan Hupka (1866-1952), ważny działacz ruchu państwotwórczego podczas minionej wojny. Unia Narodowo-Państwowa nie uzyskała wówczas mandatów poselskich. Po zamachu majowym wpływ na politykę rządu zdobyła natomiast wileńska Organizacja Zachowawczej Pracy Państwowej, w wyniku fuzji ze środowiskiem konserwatystów warszawskich pod koniec 1926 r. przekształcona w Polską Organizację Zachowawczej Pracy Państwowej. Organizacji przewodził były dyplomata i minister spraw zagranicznych, książę Eustachy Sapieha (1881-1963), autor błyskotliwego projektu ustrojowego pt. Konstytucja racji stanu (1930). Do najważniejszych jej działaczy należeli ówczesny minister rolnictwa Karol Niezabytowski (1865-1952), Stanisław Cat-Mackiewicz (1896-1966) oraz minister sprawiedliwości i były premier Litwy Środkowej Aleksander Meysztowicz (1864-1943). Ruch państwotwórczy w Polsce tworzyły zatem ugrupowania nie masowe, lecz elitarne, z dużym udziałem czynnika eksperckiego. Spośród większych ugrupowań w okresie pomajowym ideę rewolucji państwotwórczej eksponowały zwłaszcza organizacje zaliczane do lewego skrzydła obozu piłsudczykowskiego: przeznaczony dla młodzieży studenckiej Akademicki Związek Pracy dla Państwa, znany bardziej jako Legion Młodych (1930-1939), oraz Związek Naprawy Rzeczypospolitej (1926-1930), który dał początek nieformalnemu, choć wpływowemu ruchowi naprawiaczy, czynnemu w życiu politycznym do wybuchu II wojny światowej. Organem teoretycznym tego ostatniego ruchu był tygodnik „Naród i Państwo” (1936-1939). Na drugim, prawym skrzydle obozu kierunek państwotwórczy reprezentował Ruch Narodowo-Państwowy (1937-1939), wyrosły z wcześniejszego Związku Młodych Narodowców.

Po 1989 r. podejmowano próby ożywienia rozmaitych polskich tradycji politycznych: socjalistycznej, ludowcowej, endeckiej, piłsudczykowskiej czy konserwatywnej. Tradycja państwotwórcza, przenikająca się z niektórymi z tych nurtów, choć posiadająca samodzielną treść, była w tym czasie w Polsce, jak dotąd, nieobecna. Czas już najwyższy, by do niej powrócić.

Adam Danek, 20 grudnia 2014

Leave a Reply Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Recent Posts

  • Adam Danek: Nie wolno upraszczać
  • Adam Danek: Bractwo Kapłańskie Świętego Spokoju
  • Adam Danek: Monarcha oświecony
  • Adam Danek: Głębie milczenia
  • Adam Danek: Zagadnienie ustroju

Recent Comments

No comments to show.

Archives

  • April 2026

Categories

  • Adam Danek
  • Karol Kamiński
  • Poezja
© 2026 Kaminski.re | Powered by Minimalist Blog WordPress Theme