
“Standardowa krytyka PRL jest nic nie warta, ponieważ sprowadza się właściwie do pomstowania, że w tym okresie w Polsce „nie było demokracji” (tylko rządy dyktatorskie, fałszowanie wyborów, represje wobec opozycji antysystemowej i tak dalej). To oczywiście prawda, ale fakt ten stanowił podstawową zaletę ówczesnego systemu politycznego. Odsuwając na bok brednie o moralnej czy cywilizacyjnej wyższości CIA nad KGB, powinniśmy się cieszyć, że wskutek wojny Polska znalazła się w bloku wschodnim, a nie w zachodnim, że „żelazna kurtyna” na cztery i pół dekady odgrodziła nas od zachodniego demoliberalizmu i jego wpływów, bo dzięki temu nasz kraj pozostaje dziś nie aż tak zdegenerowany jak Europa Zachodnia, a społeczeństwo nadal bardziej zachowawcze od tamtejszych”
