
“Pojawiające się przy każdej okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej twierdzenia, że w 1920 roku Polska uderzyta prewencyjnie (wprawa kijowska), są nieprawdziwe z sześciu co najmniej powodów:
1. Celem wojny wywołanej przez Piłsudskiego nie było pobicie armii bolszewickiej, tylko budowa samostijnej Ukrainy i realizacja utopijnego programu federacyjnego. Dlatego zaatakowano nie tam, gdzie były skoncentrowane główne sity bolszewickie, co doprowadziło do kontrofensywy Tuchaczewskiego i Budionnego.
2. Wojna była przygotowywana w tajemnicy przed rządem, Sejmem i opinią publiczną, która była przeciwko programowi federacyjnemu Pitsudskiego i nie akceptowata jego układu z Petlurą.
3. W całej Europie uznano, że Polska byta agresorem i prowadzi imperialistyczną politykę.
4. Układ Petlury z Piłsudskim odrzucały prawie wszystkie inne poza petlurowcami siły polityczne ukraińskie, uznając go za zdradziecki.
5. Nawet państwa potencjalnie zagrożone przez bolszewików (Litwa. Łotwa, Estonia) w kluczowym momencie wojny polsko-bolszewickiej paktowały z Rosją bolszewicką i zawierały z nią układy pokojowe.
6. Przygotowujący ofensywę kijowską Józef Piłsudski kierował się megalomańskim poczuciem siły (,Wyście trupy, Moskale, i biali, i czerwoni”) i całkowitym lekceważeniem przeciwnika.
W efekcie Polska o mało nie straciła w 1920 roku niepodległości i tylko ogromnym wysiłkiem zbiorowym oraz dzięki kunsztowi zawodowych generałów (Rozwadowski, Haller i in.) udało się temu zapobiec. A potem i tak sprawca tej sytuacji uznał się za największego zwycięzcę i zbawcę Polski i Europy.
Bitwa Warszawska nie była starciem milionowych armii, jak sobie wyobrażają niektórzy. Pod Warszawę dotarły raczej resztki wojsk Tuchaczewskiego. Obie jego armie (3.i 16.), atakujące bezpośrednio Warszawę, liczyły na pierwszej linii ledwie 30 tysięcy żołnierzy (razem z innymi jednostkami tyłowymi ok. 45 tysięcy), czyli niepełny stan trzech dywizji! Np. słynna 27 Dywizja Strzelców, bolszewicka, liczyła w polu… 3 tysięcy ludzi, czyli miała sitę pułku! Jedna polska armia broniąca całego przedmościa Warszawy liczyła natomiast nieco pod 30 tysięcy ludzi.
Tymczasem na skutek mitologizacji wojny 1920 roku powstało w Polsce przekonanie, że mieliśmy do czynienia z jakimś gigantycznym zalewem, jeśli nie milionów, to setek tysięcy bolszewików. W tej sytuacji mówienie, że te resztki armii bolszewickich mogły podbić całą Europę są jedną z największych bajek, jakie się głosi nie tylko w Polsce, ale i na swiecie.”
~Bohdan Piętka, “Kłamstwa o historii”
Trzeźwa analiza Pana Piętki. Dodać można, że Józef Piłsudski swoją błędną polityką wschodnią uchronił i scalił władzę bolszewików. Najpierw wydatnie pomogł bolszewikom zwyciężyć w Rosji, poprzez zwodzenie Denikina i układ w Mikaszewiczach z Marchlewskim. Następnie zjednoczył Rosjan wokół nowej bolszewickiej władzy na hasłach patriotycznych przez rozpoczęcie “Specjalnej Operacji Wojskowej” na kierunku kijowskim. Ciekawostką jest, że w perspektywie polskiego zagrożenia “biali” oficerowie wstępowali do armii bolszewickiej, by uchronić stary ruski Kijów przed wrogim polskim przejęciem.
